Nic plus grzech

W ten sposób w czasie pewnych rekolekcji jeden z kapłanów zdefiniował siebie jako człowieka. Przesadzone? Raczej bardzo pokorne. Wymagające dopowiedzenia. Nic plus grzech to ja, a reszta jest od Pana Boga.

Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź”, a idzie; drugiemu: „Chodź”, a przychodzi; a mojemu słudze: „Zrób to”, a robi”.

W czym wyraża się pokora setnika z dzisiejszej Ewangelii? Nie tylko w tym, że nie czuje się godny przyjąć Jezusa pod swój dach. Choć ja podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu idź, a idzie; drugiemu chodź, a przychodzi; mojemu słudze zrób to, a robi… ale nie mogę powiedzieć teraz bądź uzdrowiony, bo go nie uzdrowię. Tylko Ty możesz tak powiedzieć i zrobić. Nie ja.

Pokora w tej Ewangelii wyraża się jeszcze w czymś. Tu każdy myśli i mówi nie o sobie, ale szuka dobra drugiego. Setnik mówi o chorym słudze. Starszyzna żydowska mówi o chorym oraz o dobroci setnika. Pan Jezus mówi o wierze setnika. Setnik wyraża ufność w moc Pana Jezusa. Skupienie na innych, ich dobru. Piękne lekarstwo na egoizm.

Słowa Ewangelii według św. Łukasza:

Gdy Jezus dokończył wszystkich swoich mów do ludu, który się przysłuchiwał, wszedł do Kafarnaum. Sługa pewnego setnika, szczególnie przez niego ceniony, chorował i bliski był śmierci. Skoro setnik posłyszał o Jezusie, wysłał do Niego starszyznę żydowską z prośbą, żeby przyszedł i uzdrowił mu sługę. Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: „Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył – mówili – kocha bowiem nasz naród i sam zbudował nam synagogę”. Jezus przeto wybrał się z nimi. A gdy był już niedaleko domu, setnik wysłał do Niego przyjaciół z prośbą: „Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź”, a idzie; drugiemu: „Chodź”, a przychodzi; a mojemu słudze: „Zrób to”, a robi”. Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i zwracając się do tłumu, który szedł za Nim, rzekł: „Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu”. A gdy wysłani wrócili do domu, zastali sługę zdrowego.

Oto Słowo Pańskie.