W białych rękawiczkach

Oburzenie u wielu osób – wierzących jak i nie wierzących – wywołała swego czasu informacja o pewnym kapłanie, który mając udzielić Komunii Świętej chorym w szpitalu zakładał lateksowe rękawiczki. Jakkolwiek ocenimy jego postawę – choć pewnie nie powinniśmy, jeżeli nie poznamy jego właściwej motywacji i powodów takiego postępowania – to zakładanie rękawiczek w szpitalu może stać się dziś dla nas obrazem do lepszego zrozumienia Bożego Słowa.

Arcykapłani i starsi ludu założyli je w momencie dawania odpowiedzi Panu Jezusowi, że nie wiedzą, czy chrzest Janowy jest z nieba czy też od ludzi. Rękawiczki miały oczywiście pomóc nie dotknąć sedna problemu. Miały za zadanie oddzielić, ,,uchronić” przed możliwymi dalszymi pytaniami, ukazywaniem niedoskonałości, wątpliwości w wierze i błędów w jej rozumieniu.

Zejdź z piedestału ,,wszystko wiem”, ,,wszystko rozumiem” lub ,,nie wiem; nie interesuje mnie to” i z Bożą pomocą dotknij tego, co jest trudne. Dotknij również Tego, który pomoże rozwiązać wszelkie wątpliwości i przełamać niemoc. On poprowadzi cię do wiary głębokiej.

Słowa Ewangelii według św. Mateusza:

Gdy Jezus przyszedł do świątyni i nauczał, przystąpili do Niego arcykapłani i starsi ludu z pytaniem: „Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę?” Jezus im odpowiedział: „Ja też zadam wam jedno pytanie; jeśli odpowiecie Mi na nie, i Ja powiem wam, jakim prawem to czynię. Skąd pochodzi chrzest Janowy: z nieba czy od ludzi?” Oni zastanawiali się między sobą: „Jeśli powiemy: „z nieba”, to nam zarzuci: „Dlaczego więc nie uwierzyliście mu?” A jeśli powiemy: „od ludzi”, boimy się tłumu, bo wszyscy uważają Jana za proroka”. Odpowiedzieli więc Jezusowi: „Nie wiemy”. On również im odpowiedział: „Więc i Ja wam nie powiem, jakim prawem to czynię”.

Oto Słowo Pańskie.