Szacunek

Mężczyznę, który przygotowywał się swego czasu do kapłaństwa odwiedził – na kilka miesięcy przed przyjęciem święceń – proboszcz jego rodzinnej parafii. Jedna rzecz rzuciła się temu proboszczowi w oczy w mieszkaniu owego kandydata do święceń. Na jego biurku zobaczył Pismo Święte, a na nim ustawiony kubek z kawą.

Nie dawało mu to spokoju, dlatego stało się to ich tematem rozmowy. Pamiętał bowiem gorliwość i pobożność tego mężczyzny, wcześniej młodego chłopaka, gdy w parafii służył do Mszy, z szacunkiem odnosząc się do wszelkich przejawów Bożej obecności. W rozmowie wybrzmiało pewnego rodzaju przyzwyczajenie, spowszednienie, ,,oklepanie” w odniesieniu do tego, co jest Święte. Rozmowa ta i refleksja nad ,,zmianami”, które zaszły w życiu i duchowości tego mężczyzny skłoniły go do nie przyjmowania święceń i nie wchodzenia na drogę kapłaństwa.

Jak piękne bywają te najdrobniejsze, a zarazem tak ,,drogie” gesty wobec Pana. Tak piękny jest ten gest Marii z dzisiejszej Ewangelii. Nie każdy musiał go widzieć – bo ktoś mógł być zajęty rozmową lub nawet przebywać w innym pomieszczeniu. Ale skutki tego czynu miał szansę ,,poczuć” każdy – bo woń się rozniosła.

Piękna jest także choćby pewna prosta definicja przyklękania – ja połowę mniejszy.

Zadbajmy w tym czasie o te najdrobniejsze gesty miłości i czułości wobec Pana, który szykuje się na mękę.

Słowa Ewangelii według św. Jana:

Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku. Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z uczniów Jego, ten, który miał Go wydać: Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim? Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano. Na to Jezus powiedział: Zostaw ją! Przechowała to, aby Mnie namaścić na dzień mojego pogrzebu. Bo ubogich zawsze macie u siebie, ale Mnie nie zawsze macie. Wielki tłum żydów dowiedział się, że tam jest; a przybyli nie tylko ze względu na Jezusa, ale także by ujrzeć Łazarza, którego wskrzesił z martwych. Arcykapłani zatem postanowili stracić również Łazarza, Gdyż wielu z jego powodu odłączyło się od żydów i uwierzyło w Jezusa.

Oto Słowo Pańskie.