Drugoplanowa rola

Niewątpliwie najważniejszy, mający ,,pierwszoplanową rolę” w poniższym fragmencie Ewangelii jest Pan Jezus. Zauważa głód ludzi i zaspokaja go najpierw na płaszczyźnie duchowego pragnienia – poprzez nauczanie, a następnie przez rozmnożenie chleba zaspokaja głód fizyczny.

Apostołowie wydają się tylko tymi, którzy najpierw słuchają nauczania Pana Jezusa, a następnie przynoszą mu znikomość pokarmu, który nie był w stanie zaspokoić głodu takiego tłumu ludzi. Jednak nie są tylko pasywnymi biorcami i świadkami dokonanego cudu. Przez Pana Jezusa zaproszeni są do aktywnego zrealizowania celu dokonywanego cudu – to oni sadzają ludzi w grupach 100 i 50 osobowych; następnie na polecenie Pana rozdzielają chleb.

Najważniejsze zrobił Pan. Ale ci, których rola wydaje się drugoplanowa mają możliwość pomagać Panu w realizacji planu. Są nie tylko świadkami, ale współpracownikami nabierającymi niezwykłego doświadczenia wiary i prostego zaufania w moc Bożą.

Wspomnij na sytuacje czy też takie momenty swojego życia, w których może nie byłeś w centrum, ale aktywnie biorąc udział, pomagając, pracując stałeś się świadkiem działania Boga z pomocą ludzi. Dzieją się one każdego dnia. Ta ,,drugoplanowa rola” nie jest czymś gorszym, mniej wartościowym. Jest niewątpliwie lekcją wiary i miłości.

Słowa z Ewangelii według świętego Marka:

Gdy Jezus ujrzał wielki tłum, ogarnęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać. A gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: „Miejsce jest puste, a pora już późna. Odpraw ich. Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia”. Lecz On im odpowiedział: „Wy dajcie im jeść”. Rzekli Mu: „Mamy pójść i za dwieście denarów kupić chleba, żeby im dać jeść?” On ich spytał: „Ile macie chlebów? Idźcie, zobaczcie !” Gdy się upewnili, rzekli: „Pięć i dwie ryby”. Wtedy polecił im wszystkim usiąść gromadami na zielonej trawie. I rozłożyli się gromada przy gromadzie, po stu i po pięćdziesięciu. A wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo, połamał chleby i dawał uczniom, by kładli przed nimi. Także dwie ryby rozdzielił między wszystkich. Jedli wszyscy do sytości i zebrali jeszcze dwanaście pełnych koszów ułomków i ostatki z ryb. A tych, którzy jedli chleby, było pięć tysięcy mężczyzn.

Oto Słowo Pańskie.