Cóż powiedzieć? Żal odjeżdżać!

Tymi słowami święty papież Jan Paweł II żegnał się z naszą ojczyzną na zakończenie swojej ostatniej pielgrzymki do Polski.

W ten szczególny dzień – dla naszego województwa któremu patronuje jest to przecież uroczystość – można zacytować to ostatnie zdanie z krakowskiego lotniska: Cóż powiedzieć? Było przecież tak wiele słów, tak wiele nauczania w Jego życiu; tak wiele pielgrzymek; spotkań; radości; cierpienia…

Jeśli chcesz znaleźć źródło,

musisz iść do góry, pod prąd.

Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj,

wiesz, że ono musi tu gdzieś być — 

Gdzie jesteś, źródło?… Gdzie jesteś, źródło?!

Cisza…

Strumieniu, leśny strumieniu,

odsłoń mi tajemnicę

swego początku!

Ten fragment Tryptyku Rzymskiego jest dla mnie takim drogowskazem. Te słowa to jednak tylko pewne podsumowanie. Bo dużo bardziej swoim życiem uczył mnie iść pod prąd, by odnaleźć prawdziwe Źródło.

Słowa Ewangelii według św. Łukasza:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy podobni do ludzi oczekujących powrotu swego pana z uczty weselnej, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie”.

Oto Słowo Pańskie.