Ekstremalnie w 2020 roku

Gdy rozum śpi, budzą się upiory…

W czasie, gdy zwykle udajemy się na nocny wypoczynek, grupa śmiałków z naszych mogileńskich parafii po raz kolejny wyruszyła na nocną wędrówkę w ramach trasy żółtej – świętego Benedykta. W tym roku związane z pandemią ograniczenia nie pozwoliły na odbycie w terminie wielkopostnym Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. Do wyboru dogodnego czasu odbycia tej nocnej drogi skłoniło grupę chętnych osób zbliżające się święto św. Benedykta (patrona Żółtej trasy EDK wokół Mogilna) – przypadające na sobotę 11 lipca.

Licząca około 30 km trasa – o której szerzej można przeczytać na stronie internetowej EDK w zakładce TRASY 2020, to droga nie tylko wysiłku fizycznego, ale dużo bardziej duchowego spojrzenia na własne życie z perspektywy krzyża Pana Jezusa.

Tegoroczne rozważania kolejnych stacji miały pomóc w przyjrzeniu się różnym ,,upiorom” w naszym życiu – zranieniom zadanym przez innych. Jak we wprowadzeniu do rozważań zaznaczył ks. Jacek Stryczek (inicjator dzieła EDK) to, że każdy z nas został zraniony, jest oczywiste. To, że każdy z nas zostanie zraniony w przyszłości, że zazna bólu i spotka złych ludzi, jest pewne. Z niezrozumiałego dla nas powodu tak jest. W takim świecie żyjemy. Nie chodzi więc o to, aby uniknąć bólu i zranień, bo to jest niemożliwe. Chodzi o to, abym ja nie dał się zarazić złem, aby nie zawładnęły mną złe myśli, bym nie stał się chodzącym nieszczęściem, ofiarą losu, która z powodu otrzymanych ran nie potrafi normalnie żyć. Chodzi o to, abym sam nie czynił zła. Chodzi o to, abym miał zdrowego ducha.

Oczywiście do przepracowania tej rzeczywistości i uzdrowienia ze zranień nie wystarczy jedna noc, ale może ona pomóc wejść na drogę przebaczenia.

Czy to przez osobiste przyjrzenie się historii swego życia i zranionego serca, czy też przez podjęcie trudu wędrówki w ramach EDK w różnych rejonach naszego kraju, spróbujmy podjąć drogę przebaczenia i zbliżmy się do Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Pana, który pragnie naszego uzdrowienia.